Śledząc zmiany zachodzące na polskim rynku funduszy inwestycyjnych, nie trudno zauważyć, że powoli, ale systematycznie rozwija się kolejna grupa funduszy dłużnych, specjalizująca się w papierach korporacyjnych. W ciągu roku, zarządzane przez nie aktywa wzrosły z 440 do 556 mln zł, czyli o 26,5 proc. W ujęciu wartościowym, na tle całego krajowego rynku funduszy, który ma obecnie wartość ok. 121 mld zł, to może nie jest dużo, ale trzeba pamiętać, że w ciągu roku cały rynek wzrósł o zaledwie 0,36 proc.
W sumie naliczyliśmy siedem funduszy długu korporacyjnego w ofercie sześciu towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). W ostatnim roku przybyły trzy – dwa zostały utworzone przez BZ WBK TFI, a jeden przez Aviva Investors Poland TFI. W przygotowaniu są kolejne, choćby zapowiedziany niedawno Copernicus High Yield FIZ. W tym miejscu warto wspomnieć, że pierwszym funduszem, który mocniej wszedł na rynek długu emitowanego przez firmy już w 2003 roku, był Novo Obligacji Przedsiębiorstw, który w 2003 roku działał jeszcze pod nieobecną już w Polsce marką SEB TFI.
Głównym czynnikiem, który zwiększa atrakcyjność funduszy długu korporacyjnego względem funduszy inwestujących głównie w obligacje skarbowe, jest relatywnie większy potencjał zysku. Papiery emitowane przez przedsiębiorstwa dają bowiem w zdecydowanej większości odsetki wyższe w porównaniu z obligacjami oferowanymi przez Ministerstwo Finansów. Przed niespełna rokiem dom maklerski Noble Securities wyliczył, że średnie oprocentowanie ok. 70 serii obligacji korporacyjnych notowanych wówczas na rynku Catalyst, dostępnych dla inwestorów indywidualnych, wynosiło ok. 10,5 proc., podczas gdy oferowane w tym samym czasie przez ministerstwo obligacje dziesięcioletnie w pierwszym okresie odsetkowym dawały 5,75 proc. Teraz, jak podaje serwis Obligacje.pl, średnie procentowanie obligacji korporacyjnych na Catalyst wynosi 10,3 proc. Różnica jest więc nieco mniejsza, bo z kolei dziesięciolatki oferowane są z oprocentowaniem wyższym niż wówczas, ale jak na tę klasę instrumentów nadal jest spora.
W sumie naliczyliśmy siedem funduszy długu korporacyjnego w ofercie sześciu towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). W ostatnim roku przybyły trzy – dwa zostały utworzone przez BZ WBK TFI, a jeden przez Aviva Investors Poland TFI. W przygotowaniu są kolejne, choćby zapowiedziany niedawno Copernicus High Yield FIZ. W tym miejscu warto wspomnieć, że pierwszym funduszem, który mocniej wszedł na rynek długu emitowanego przez firmy już w 2003 roku, był Novo Obligacji Przedsiębiorstw, który w 2003 roku działał jeszcze pod nieobecną już w Polsce marką SEB TFI.
Głównym czynnikiem, który zwiększa atrakcyjność funduszy długu korporacyjnego względem funduszy inwestujących głównie w obligacje skarbowe, jest relatywnie większy potencjał zysku. Papiery emitowane przez przedsiębiorstwa dają bowiem w zdecydowanej większości odsetki wyższe w porównaniu z obligacjami oferowanymi przez Ministerstwo Finansów. Przed niespełna rokiem dom maklerski Noble Securities wyliczył, że średnie oprocentowanie ok. 70 serii obligacji korporacyjnych notowanych wówczas na rynku Catalyst, dostępnych dla inwestorów indywidualnych, wynosiło ok. 10,5 proc., podczas gdy oferowane w tym samym czasie przez ministerstwo obligacje dziesięcioletnie w pierwszym okresie odsetkowym dawały 5,75 proc. Teraz, jak podaje serwis Obligacje.pl, średnie procentowanie obligacji korporacyjnych na Catalyst wynosi 10,3 proc. Różnica jest więc nieco mniejsza, bo z kolei dziesięciolatki oferowane są z oprocentowaniem wyższym niż wówczas, ale jak na tę klasę instrumentów nadal jest spora.