niedziela, 25 marca 2012

Już 0,5 mld zł w funduszach długu korporacyjnego

Śledząc zmiany zachodzące na polskim rynku funduszy inwestycyjnych, nie trudno zauważyć, że powoli, ale systematycznie rozwija się kolejna grupa funduszy dłużnych, specjalizująca się w papierach korporacyjnych. W ciągu roku, zarządzane przez nie aktywa wzrosły z 440 do 556 mln zł, czyli o 26,5 proc. W ujęciu wartościowym, na tle całego krajowego rynku funduszy, który ma obecnie wartość ok. 121 mld zł, to może nie jest dużo, ale trzeba pamiętać, że w ciągu roku cały rynek wzrósł o zaledwie 0,36 proc.

W sumie naliczyliśmy siedem funduszy długu korporacyjnego w ofercie sześciu towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). W ostatnim roku przybyły trzy – dwa zostały utworzone przez BZ WBK TFI, a jeden przez Aviva Investors Poland TFI. W przygotowaniu są kolejne, choćby zapowiedziany niedawno Copernicus High Yield FIZ. W tym miejscu warto wspomnieć, że pierwszym funduszem, który mocniej wszedł na rynek długu emitowanego przez firmy już w 2003 roku, był  Novo Obligacji Przedsiębiorstw, który w 2003 roku działał jeszcze pod nieobecną już w Polsce marką SEB TFI.

Głównym czynnikiem, który zwiększa atrakcyjność funduszy długu korporacyjnego względem funduszy inwestujących głównie w obligacje skarbowe, jest relatywnie większy potencjał zysku. Papiery emitowane przez przedsiębiorstwa dają bowiem w zdecydowanej większości odsetki wyższe w porównaniu z obligacjami oferowanymi przez Ministerstwo Finansów. Przed niespełna rokiem dom maklerski Noble Securities wyliczył, że średnie oprocentowanie ok. 70 serii obligacji korporacyjnych notowanych wówczas na rynku Catalyst, dostępnych dla inwestorów indywidualnych, wynosiło ok. 10,5 proc., podczas gdy oferowane w tym samym czasie przez ministerstwo obligacje dziesięcioletnie w pierwszym okresie odsetkowym dawały 5,75 proc. Teraz, jak podaje serwis Obligacje.pl, średnie procentowanie obligacji korporacyjnych na Catalyst wynosi 10,3 proc. Różnica jest więc nieco mniejsza, bo z kolei dziesięciolatki oferowane są z oprocentowaniem wyższym niż wówczas, ale jak na tę klasę instrumentów nadal jest spora.
 

sobota, 17 marca 2012

Koniec antyBelkowych lokat w mBanku

Kolejny bank wycofuje lokaty jednodniowe. Teraz jest to mBank:

Informujemy, że z dniem 22 marca 2012 r. ze sprzedaży wycofane zostaną lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek, czyli lokaty jednodniowe oraz mLOKATY PLUS.
Oznacza to, że od tego dnia nie będzie możliwości otwierania nowych lokat jednodniowych i mLOKAT PLUS, dotyczy to także ofert promocyjnych. Lokaty otwarte przed tym terminem będą odnawiane na dotychczasowych warunkach. Jednocześnie informujemy, że od dnia 31 marca 2012 r. w związku z nowelizacją przepisów Ordynacji podatkowej zmianie ulega metoda zaokrąglania podstawy opodatkowania i podatku należnego do pełnych groszy w miejsce dotychczas stosowanej metody zaokrąglania do pełnych złotych.
 

Bez wsparcia unijne przedszkola przestaną istnieć


 Organizacje, które za pieniądze UE zakładały przedszkola na wsi, alarmują, że większość z nich w tym roku może zostać zlikwidowanych. Gminy, które już raz otrzymały dotację na ten cel, w nowych konkursach praktycznie nie mają szans na kolejną pomoc.
"Gdybym chciał przedłużyć ten program, musiałbym znaleźć dodatkowo około 300 – 400 tys. zł rocznie, a to przekracza moje możliwości. I tak dokładamy jako gmina 3 mln zł do budżetu na oświatę, który liczy ponad 11 mln zł – wylicza Mariusz Krystian, wójt gminy Spytkowice." 

Zamykanie takich placówek jest tym bardziej prawdopodobne, że w nowych konkursach o unijne dotacje, które właśnie zaczynają się w województwach, gminy, które w latach 2008 – 2011 zakładały przedszkola, nie mogą ubiegać się o kolejne dotacje na ich utrzymanie. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) zdecydowało bowiem, że unijne środki mają w 2012 roku być kierowane do tych samorządów, które mają najniższy wskaźnik upowszechnienia edukacji przedszkolnej. W 30 proc. takich gmin w każdym województwie mają powstać nowe placówki.
 Resort jest zadowolony z dotychczasowego przebiegu programu. Odsetek dzieci w wieku 3 – 5 lat, które korzystały z różnych form edukacji przedszkolnej na obszarach wiejskich, wzrósł od 2007 roku z 17,5 do 43, 1 proc.

http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/602457,bez_wsparcia_unijne_przedszkola_przestana_istniec.html


No więc tak na papierze wszystko się zgadza. Powstały nowe przedszkola, dzieci były, były. 
Z tym, że MRR nie zauważył jednej rzeczy, mianowicie lata 2007-2008 to okres masowego zamykania przedszkoli powstałych w poprzednim, okresie programowania. Ponadto rząd tylko obiecuje że dotacje oświatową gminy będą mogły przeznaczać również na edukację przedszkolną, do tej pory nie funkcjonuje to w pełnym zakresie. 

Jednocześnie wszyscy zapominają o podstawowej rzeczy fundusze unijne nie mogą zastępować środków krajowych - mogą one tylko wspierać państwa członkowskie w realizowania własnej polityki rozwoju.  



niedziela, 11 marca 2012

Nie ma gdzie oszczędzać?

Na gazeta.pl ukazał się artykuł: pt.: "PSL i PiS chce systemu emerytalnego jak w Kanadzie. Czy proponują identyczne założenia? dostępny tutaj: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,11282873,PSL_i_PiS_chce_systemu_emerytalnego_jak_w_Kanadzie_.html



Autorem jest dyżurny dziennikarz od spraw emerytalnych Marcin Bojanowski . Specjalizuje się w ubezpieczeniach, dostał nawet za to nagrodę. Co być może ma znaczenie przy opisywaniu systemu emerytalnego. 

Artykuł jest pełny niedomówień i niejasności. Z artykułu nie dowiemy się jakie propozycje ma PIS z PSL. Jest tylko krótkie odniesienie do propozycji Waldemara Pawlaka o równej składce a co za tym idzie równej emeryturze. Coś co mamy teraz u przedsiębiorców i rolników, ale niestety jest rozmontowywane. 

Autor artykułu definitywnie stwierdza, ze nie możemy przenieść systemu kanadyjskiego do Polski.  Argumenty:



1| Budżet tego nie wytrzyma. Załóżmy, że zmianę wprowadzamy od przyszłego roku. Każdy ubezpieczony w ZUS - łącznie jakieś 15 mln osób - płaci 200 zł składki. Daje to 36 mld zł rocznie wpływów do ZUS. Teraz co roku do kasy Zakładu wpływa ponad 88 mld zł. Luka przekroczyłaby więc 52 mld zł. Bo przecież nikt nie obniży świadczeń obecnym emerytom

Owszem tak - ale nie jest powiedziane że system nie mógłby być powszechny - mógłby objąć również  mundurówkę oraz osoby z umowami śmieciowymi

 2| Wiek emerytalny i tak trzeba podnieść. Wprowadzenie kanadyjskiego - w sumie parakanadyjskiego - systemu emerytalnego ma być alternatywą dla zapowiedzianego przez rząd wydłużania wieku emerytalnego. A właśnie przykład Kanady pokazuje, że nie mamy innego wyjścia.

Owszem tylko niech każdy świadomie podejmie taką decyzję i to z pełną świadomością

 3| Ucieczka od płacenia składek. Niska i równa składka dla wszystkich miałaby sprawić, że nie opłacałoby się uciekać od jej płacenia. Tylko po co oddawać państwu pieniądze, skoro i tak na starość mamy zagwarantowaną emeryturę? Bez względu na to, ile zarabiamy i jak długo pracujemy. Efekt? Wzrost szarej strefy i brak zachęt do dłuższej pracy. Bo przecież jakkolwiek byśmy się starali, o ile dłużej pracowali i tak ????więcej dostaniemy tylko tyle, ile obiecało nam państwo.

Akurat panie redaktorze właśnie to mamy teraz.  Po co oddawać państwu 45 proc. pensji jak i tak nic z tego nie będę miał.

4| Ryzyko polityczne. Wyobraźmy sobie sytuację, w której 12 mln emerytów - tyle ich będzie w 2060 r., dwa razy więcej niż dzisiaj - dostaje równą niską emeryturę, np. równowartość dzisiejszych 1200 zł. Idą kolejne wybory, a partie polityczne zaczynają licytację. Pierwsza daje 1300 zł, druga - 1400 zł, kolejna - 1500 zł.

Wyobraźmy sobie inną sytuację. Mamy rok 2030 i osoba która zarabia dzisiaj przeciętne wynagrodzenie dostaje równowartość dzisiejszych 900 zł. Czyli słynne 30 proc. ostatnich zarobków. Czy ktoś chciałby być w skórze dzisiejszej klasy  politycznej?

 5| Nie ma gdzie oszczędzać. Państwo gwarantuje minimalną emeryturę; kto chce mieć więcej, musi odłożyć sobie sam. Tylko gdzie? Do wyboru niby mamy indywidualne konta emerytalne (IKE), indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) i pracownicze programy emerytalne (PPE).

Dwa pierwsze są drogie - opłaty od składek sięgają na początku nawet 8 proc., a za zarządzanie 4,5 proc. rocznie. W jakim tempie instytucje finansowe musiałyby pomnażać nasze pieniądze, żebyśmy wyszli na swoje? Dla porównania - OFE, w których teraz odkłada 15,5 mln Polaków, liczą sobie maksymalnie 3,5 proc. od składki i 0,5 proc. za zarządzanie. Przy czym ta pierwsza opłata w ogóle nie jest potrzebna, tyle że rząd nie pali się, żeby ją znieść.






Tutaj  już pojechał po bandzie.  Wystarczy choćby sobie poczytać blogi finansowe aby stwierdzić, że dziennikarz nie ma racji.

Po pierwsze nie wiem gidzie opłaty sięgają 8 proc. (chyba we wspomnianych produktach ubezpieczeniowych, na których to redaktor chyba się zna najlepiej). Fundusze inwestycyjne można bowiem  kupować bez opłat a po uwzględnieniu opłat za zarządzanie, rentowność funduszy obligacyjnych wynosi w najlepszych przypadkach nawet 9 proc.   Tak więc można sobie spokojnie parę złotych uzbierać
Dziennikarze GW zanim wezmą za coś się do pisania niech wrącą po nauki może nie do szkoły ale np. niech nauczą się obsługiwać wyszukiwarki internetowe. 



Na koniec dyżurny redaktor pisze:
"Podsumujmy. Drugiej Kanady emerytom nad Wisłą nie zbudujemy. Emerytury jak były niskie, tak będą. Od wydłużenia wieku emerytalnego nie uciekniemy. Najwyżej zapłacimy wyższe podatki, bo z czegoś trzeba przecież świadczenia wypłacać. Ale co się politycy w telewizji nagadają, to ich. Koniec i bomba, kto im uwierzył, ten trąba."



No to szkoda, że Pan redaktor nie uświadamia nas jak skutecznie niskimi kosztami zabezpieczyć swoją przyszłość tak aby pod 60 r.z można było spokojnie odpocząć zarówno od pracy jak i czytania wypocin młodych narybków polskiego dziennikarstwa.



Ps. Za miesiąc marzec już puściłem  składkę na mój prywatny fundusz - 200 zł


sobota, 3 marca 2012

Subskrypcja Certyfikatów strukturyzowanych Bonus Limitowany w Deutsche Bank PBC

W Deutsche Bank PBC rozpoczęły się zapisy w ramach subskrypcji Certyfikatów strukturyzowanych Bonus Limitowany powiązanych z kontraktami terminowymi na ropę naftową Brent notowanymi na Giełdzie Międzykontynentalnej ICE. Emitentem Certyfikatów jest Deutsche Bank AG w Londynie. Certyfikaty o 18-miesięcznym horyzoncie inwestycyjnym zakładają osiągnięcie potencjalnego zysku z przedziału 17-22 proc. w skali 1,5 roku. Zapisy na Certyfikaty Bonus przyjmowane są w Oddziałach Deutsche Bank PBC do 23 marca br.

Idzie wiosna

Witam!

Ostatnio aktywność na blogu siadła, ale to z kilku przyczyn.Od 5 stycznia mieszkam wraz z żoną na nowym mieszkaniu. Ponoć byliśmy ostatnimi klientami z lokalnego oddziału PKP BP, którzy otrzymali kredyt hipoteczny na starych zasadach. 

Poprzednie mieszkanie- mała kawalerka na przedmieściach w nieciekawej dzielnicy poszła na wynajem. Nie mogliśmy jej sprzedać, ze względu na ulgę jaką otrzymaliśmy przy wykupie od miasta. Na razie są dwie opcje - albo jeszcze przez cztery lata wynajmować i sprzedać, albo sprzedać za kilkanaście lat u schyłku aktywności zawodowej. 

Nowe mieszkanie zostało zakupione na rynku wtórnym, ma pow. 46 m.kw. cena to 120 tys. za całość. Blok jest ocieplony  położony w spokojnej dzielnicy.  Na zakup mieszkania został zaciągnięty kredyt 100 tys. zł.  Rata kredytu wynosić będzie ok. 750 zł/m-c. Dokładnego zestawienia spłat banki jeszcze nie przesłał. Prawie wszystkie oszczędności poszły na wkład własny i drobny remont, 
Opłaty czynszowe to 250 zl/m-c razem z ogrzewaniem, woda i odprowadzeniem ścieków.

Mimo poniesionych wydatków, postanowiłem że za wszelka cenę będą utrzymywał pewne oszczędności. cóż wystarczy ograniczyć pewne wydatki: 

- mniej piwa :(
- rezygnacja z komunikacji miejskiej poprzez wyciągnięcie roweru
- zakupy w dyskontach 
- mniej stołowania w fast-foodach i pizzeriach   

 Na dzień dzisiejszy pozostałe aktywa przedstawiają się następująco: 

Fundusze inwestycyjne- 397,88 zł 
Akcje NC - 3 559,45 zł 




 
 

 

2 razy więcej na emeryturze – ruszyła kampania Getin Banku promująca długofalowe oszczędzanie na przyszłość


Getin Bank, lider rynku depozytów, rozpoczyna ogólnopolską kampanię promującą systematyczne oszczędzanie na przyszłość. Kampania „2 razy więcej na emeryturze” ma zachęcić Polaków do długofalowego oszczędzania i pomóc w podjęciu tej ważnej decyzji. Bank uruchomił specjalną stronę www.2xwiecej.pl oraz infolinię, na których Polacy będą mogli oszacować wysokość swojej przyszłej emerytury ZUS i stworzyć swój własny plan regularnego oszczędzania. Z danych Getin Banku wynika, że zainteresowanie Klientów takimi planami, szczególnie w kontekście odkładania środków na emeryturę, stale rośnie. W ciągu roku ich sprzedaż w Getin Bank wzrosła 7-krotnie.Dzienna wartość produktów regularnego oszczędzania nabywanych przez Klientów to ok. 1 milion złotych.

Przegląd wiadomości z PPK

 W mijającym  tygodniu o PPK można było przeczytać: "Do tej pory do uczestników Pracowniczych Planów Kapitałowych trafiło już 251 mln ...